W wywiadzie dla Awards Daily, Jon Bernthal opowiedział o swoich przygotowaniach do roli Punishera oraz własnych odczuciach na temat postaci.

jon-bernthal-had-some-unexpected-help-to-get-into-the-mind-of-the-punisher-898554

Na początek aktora zapytano o znajomość komiksów o Daredevilu, a także postaci Franka Castle’a. Bernthal przyznał, że dopóki nie zaczął przygotowań do roli  nie miał z nimi jakiejkolwiek styczności. W zasadzie dopóki nie zagrał w The Walking Dead świat komiksów był mu zupełnie obcy. Po zagłębieniu się w ten obszar kultury odkrył jak bardzo oddanych fanów mają komiksy, a także docenił bogactwo przekazu oferowane przez to medium.
Bernthal następnie wyjaśnił, co dokładnie przekonało go do zagrania Punishera. Chodziło o swego rodzaju realność postaci. Fakt, że Frank nie ma supermocy tylko jest zwykłym człowiekiem. On czuje to samo co czuł by każdy człowiek po stracie rodziny. Aktor stwierdził iż nie mógłby odpowiednio przygotować się do roli, gdyby sam nie był mężem i ojcem. To pozwoliło mu lepiej zrozumieć Castle’a.
Wypowiadając się o scenach walki, Bernthal stwierdził, że sposób w jaki walczą poszczególnego postacie z Daredevila i to co je motywuje jest bardzo ważne. Osoba obijająca kogoś i wysyłająca go po tym do więzeinia różni się od tej, która wylewa na kogoś cały swój gniew z każdym ciosem. Frank w serialu jeszcze nie był właściwym Punisherem. Ten był opętany gniewiem i skupiony na dorwaniu ludzi odpowiedzialnych za śmierć jego rodziny.