Dyskusja na temat nowego aktora, który mógłby zagrać Jamesa Bonda, toczy się już od długiego czasu. Ciągle jednak nie wykluczano, że w rolę ponownie wcieli się Daniel Craig…

2-580

Aż do teraz. Aktor oficjalnie przyznał, że rezygnuje z udziału w kolejnych projektach oznaczonych cyframi 007. Przy okazji odrzucił ofertę otrzymania 68 milionów funtów za dwa nowe filmy o Bondzie. Podjęcie decyzji zajęło mu dużo czasu, ale chyba nie ma się co dziwić – we wcześniejszych wywiadach Craig zapowiadał, że jeśli jeszcze wcieli się w najsłynniejszego szpiega świata, to zrobi to tylko dla pieniędzy.

Dlaczego więc zrezygnował z kwoty wynoszącej w przeliczeniu ok. 400 milionów złotych? Główną przyczyną okazało się zdrowie aktora. 48-letni Daniel Craig po zakończeniu zdjęć do Spectre musiał poddać się operacji kolan, które nie wytrzymały obciążeń związanych z kręceniem scen akcji do filmu.

Cztery filmy o agencie 007 z Craigiem w roli głównej zarobiły ponad 2 miliardy funtów, wyciągając jednoczesnie studio MGM ze skraju bankructwa. Teraz spekulacje rozgorzały na nowo – największe szanse na nowe wcielenie Bonda ma ponoć Tom Hiddleston, który już kilkakrotnie zajmował stanowisko w tej sprawie (niejednoznaczne zresztą). W wyścigu o posadę porzuconą przez Craigabiorą udział także m.in. Michael Fassbender i Tom Hardy oraz Henry Cavill. Przez pewien czas krążyły również kontrowersyjne plotki, że w 007 miałby się wcielić czarnoskóry Idris Elba.


 

Więcej news’ów znajdziesz tu: NEWS’Y FILMOWE